W meczu 18 kolejki Lotto Ekstraklasy Górnik przegrał u siebie 1:3 z Miedzią Legnica.

Od początku meczu większą ochotę do gry wykazywali gospodarze. Po kwadransie gry, groźny strzał z 18 metrów oddał Jimenez. Dwadzieścia minut później, Matuszek zagrał do ustawionego w polu karnym gości Angulo, ale strzał Hiszpana obronił golkiper gości. Zgodnie z piłkarskim przysłowiem, niewykorzystane sytuacje się zemściły. W 36 minucie Fin Forssell oddał silny strzał z wolnego z ponad 30 metrów, piłka odbiła się najpierw od słupka, później od pleców interweniującego Loski i wpadła do bramki. 1:0 dla Miedzi. Tuż przed przerwą piłkarze z Legnicy wyszli z szybkim kontratakiem, ale strzał Estończyka Ojaamy obronił popularny „Gienek”. Sześć minut po przerwie, zakotłowało się w polu karnym zabrzan. W zamieszaniu piłka trafiła w rękę Koja, a sędzia odgwizdał jedenastkę. Skutecznym egzekutorem okazał się znowu Forssell. Miedź objęła dwubramkowe prowadzenie. Nie minęło 10 minut, goście kilkoma szybkimi podaniami rozmontowali obronę Górnika. Na strzał z linii pola karnego zdecydował się aktywny dziś Ojamaa, 3:0 dla gości. Stadion przy Roosevelta ucichł.

 

Chyba nikt nie spodziewał się takiego przebiegu spotkania. Podopieczni trenera Brosza próbowali zareagować. W 74 minucie Zapolnik podał w pole karne do Angulo, ale strzał Hiszpana był za lekki. Trzydzieści sekund później, słupek uratował zabrzan. Po centrze z prawej strony, Zieliński głową prawie strzelił dla Miedzi czwartego gola. Na otarcie łez w 90 minucie Angulo zdobył gola honorowego; przechwycił złe podanie obrońcy Miedzi do bramkarza i zrobiło się 1:3. Po tym meczu zabrzanie zajmują przedostatnie miejsce w lidze.

Górnik: Loska – Wolniewicz, Suarez, Bochniewicz, Koj – Zapolnik (76′ Urynowicz), Matuszek, Żurkowski, Ł.Wolsztyński (46′ R.Wolsztyński), Jimenez (65′ Smuga) – Angulo żółte kartki : Koj i R.Wolsztyński

 

Autor: Łukasz Osikowicz
fot. Łukasz Osikowicz