Foto: Ciężarówka dowożąca odpady po ulicy Cmentarnej na Zandce, gdzie obowiązuje zakaz wjazdu pojazdom powyżej 2,5 t

Autor: Piotr Antczak

 

Na facebookowym profilu zabrzańskiego koła Kukiz’15 przeczytać można deklarację wsparcia mieszkańców w rozwiązaniu uciążliwego problemu gospodarki odpadami w Zabrzu. Jak mówi nam Ireneusz Homa, członek Kukiz’15 Zabrze, chodzi przede wszystkim o smród, który doskwiera mieszkańcom, rozjeżdżone podwórka przez zbyt masywne ciężarówki i dziury w drogach.

Wpis ma charakter ogólny, zadaliśmy więc bardziej szczegółowe pytania wskazanemu przez zabrzańskie koło Ireneuszowi Homa.

– Czy to już przedwyborcze deklaracje?

– Myślę, że na to za wcześnie. Można byłoby nam to zarzucić, gdybyśmy nic w tym kierunku już nie zrobili i wyskoczyli z naszą deklaracją jak przysłowiowy Filip z konopi. Ci, którzy problem znają głębiej wiedzą, iż w Zabrzu jest grupa społeczników, która z problemem fatalnej gospodarki odpadami walczy od samego początku.

Sprawdź naszą pełną ofertę! Kliknij i wejdź na stronę: biurorachunkowezabrze.pl

 

– Na czym te działania polegały?

– Na monitorowaniu działań, zarówno władz miasta, jak i przedsiębiorstwa ASA, wspólnych akcjach działaczy społecznych dzielnic: Centrum Południe i Zandka; blokady, protesty. Korespondowaliśmy z Ministerstwem Środowiska. Były również wysyłane skargi do Marszałka Województwa Ślaskiego, do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, do Ministerstwa Środowiska, do władz miasta i do firmy ASA. W mieście nas znają (śmiech).

– Jaki to przyniosło efekt?

– Wszyscy wiemy, a raczej czujemy, że smród w Zabrzu bywa wręcz nie do wytrzymania, natomiast regionalne instytucje po przeprowadzonych kontrolach na nasze skargi i wnioski stwierdziły, że nie ma nieprawidłowości lub ich skala jest minimalna. Nakazano jedynie usunąć uchybienia. Z tym oczywiście się nie zgadzamy, bo problem w mieście wszyscy czujemy. Smród to nie jedyny problem — to rozjeżdżone podwórka, dziury w drogach itd. Będziemy działać dalej.

– W jaki sposób Kukiz’15 miałby się w to włączyć?

– Już się włączył. Poseł, który udziela nam ogromnego wsparcia Wojciech Bakun, napisał w tamtym roku w naszym imieniu interpelację poselską (dostępna tutaj). Niestety odpowiedź z ministerstwa (dostępna tutaj) zawierała właściwie to samo, co ustalenia Inspekcji Ochrony Środowiska, czyli to, że nieprawidłowości nie ma lub są minimalne. Z tym oczywiście się nie zgadzamy. Ten problem w ogóle jest problemem systemowym i wymaga regulacji ogólnokrajowych — ustawy odorowej. To wybiega niestety poza nasze lokalne kompetencje; możemy jedynie prosić o takie rozwiązania i naciskać na polityków w Warszawie. To również będziemy robić.

Film zrobiony przez Ireneusza Homa na terenie firmy ASA:

Opublikowany przez Ireneusz Homa na 29 marca 2017

 

– Jest Pan przewodniczącym Rady Dzielnicy Centrum Południe, czy Rada podejmuje jakieś działania w tym kierunku?

– Oczywiście. Na przykład na ostatnim posiedzeniu podjęliśmy uchwałę, która ma rozwiązać problem rozjeżdżonego przez śmieciarki i ciągle zalewanego podwórka w rej. ulicy Królewskiej, Brzóski, Brodzińskiego i Gen. De Gaulle’a. Remont kanalizacji, który jest tam zaplanowany, a o który mieszkańcy apelują już od lat, być może nie nastąpi zbyt szybko, jednak po interwencji Rady w tej sprawie po śmieci przyjeżdżają tam od niedawna mniejsze ciężarówki. Duże ciężarówki doprowadzają większość nieutwardzonych podwórek w Zabrzu do katastrofalnego stanu. To są takie małe sukcesy. Być może są to krople w morzu potrzeb, lecz kompetencje rad dzielnic są niestety ograniczone i cieszymy się z każdej skutecznej interwencji.