Foto: Tomasz Tłuczykont

Tekst: Kamil Dimitruk

Jak wcześniej zapowiadał nasz portal, w minioną sobotę Górnik Zabrze rozegrał bardzo trudne spotkanie w Zabrzu z drużyną Sandecji Nowy Sącz. Mecz odbył się 31 marca w ramach 29 kolejki Lotto Ekstraklasy i zakończył się bramkowym remisem 2 do 2. Było to ostatnie spotkanie przy ul.Roosevelta 81 w sezonie zasadniczym.

Nie zważając na ilość miejsc dzielących obie drużyny w tabeli ligowej, goście walczyli jak równy z równym z wyżej notowanym rywalem. Chociaż to ,,Górnicy” posiadali optyczną przewagą oraz częściej oddawali strzały na bramkę bronioną przez bramkarza gości do przerwy na tablicy wyników widniał remis 0 do 0. W dodatku piłkarze Górnika zeszli do szatni bez dwóch swoich podstawowych zawodników, którzy zeszli z boiska jeszcze przed końcem pierwszej połowy. Mowa o Michale Koju oraz Łukaszu Wolsztyńskim. Po przerwie goście byli do bólu skuteczni, gdy strzelali to zazwyczaj celnie, co więcej pierwsi wyszli na prowadzenie. Po zdobytej bramce ich poczynania były coraz bardziej odważne. Na szczęście zabrzańskich kibiców jeśli obcokrajowcy grają już w Górniku to potrafią zrobić różnicę na boisku. Po faulu na Danim Suarezie w polu karnym, jedenastkę na gola zamienił Igor Angulo. Był to jego 20 gol w sezonie(!). Mimo braku goli zdobytych przez Igora w kilku ostatnich spotkaniach (nie licząc bramki w spotkaniu towarzyskim z Hajdukiem Split oraz nieuznanego gola przez var w starciu z Koroną w Kielcach) takiego napastnika w Zabrzu dawno nie było. Zabrzanie wyszli na prowadzenie po zamieszaniu w polu karnym i mierzonym strzale w róg bramki Daniego Suareza. Goście nie mając nic do stracenia ruszyli do ataku i wyrównali stan meczu. Ostateczny wynik, 2 do 2. Warto zwrócić uwagę na zmianę w bramce Górnika. Wojciech Pawłowski spisał się bez zarzutu, przy bramkach dla Sandecji nie miał szans na skuteczną obronę i nie mógł zachować się lepiej. Dobrze kierował grą obronną, która w pierwszej połowie po zejściu Michała Koja składała się z 19, 21, 22 i 18 latka. Dokładne wprowadzania futbolówki do gry oraz wyłapane piłki również składają się na dobry występ goalkeepera.

We wtorek Zabrzanie zmierzą się przy ul.Rossevelta 81 z Legią Warszawa. Będzie to pierwsze spotkanie tegorocznej edycji półfinału Pucharu Polski. Warto w tym miejscu przypomnieć, że Górnik Zabrze pokonał na inaugurację obecnego sezonu Legię przed własną publicznością, 3 do 1. Do siatki, podobnie jak w meczu z Sandecją trafiali Hiszpanie, Igor Angulo oraz Dani Suarez. W Warszawie ,,Górnicy” musieli uznać jednobramkową wyższość ,,Legionistów”, jednak nie zabrakło w tym meczu kontrowersji. Kilkukrotnie przerywane spotkanie przez kibiców z Warszawy, nieuznany gol Igora Angulo po niezbyt ewidentnym spalonym. Już we wtorek zabrzanie będą mieli okazję do rewanżu. Górnik Zabrze jako klub po raz ostatni triumfował w Pucharze w Polski w roku 1972. Natomiast ostatnim razem finalistą PP był w 2001 roku. W sumie Górnik Zabrze triumfował w tych rozgrywkach 6-krotnie, a w finale brał udział 13 razy. Piłkarze Górnika stoją przed szansą na ponowny tego typu sukces po wielu latach. Najpierw jednak, trzeba pokonać ekipę z Warszawy.

We wtorkowym meczu pod znakiem zapytania stoi występ zniesionych z boiska na noszach podczas sobotniego spotkania Michała Koja oraz Łukasza Wolsztyńskiego. Po kontuzjach wrócili do składu natomiast Szymon Żurkowski oraz Maciej Ambrosiewicz, których forma z dnia na dzień powinna wyglądać coraz lepiej. Uraz wyleczył, także Damian Kądzior, który z każdym treningiem widać, że wraca do świetnej dyspozycji.

W Poznaniu, podczas starcia z ,,Kolejorzem” może zabraknąć wspomnianych już wcześniej Koja i Wolsztyńskiego. Z całą pewnością nie zagra Igor Angulo, który będzie zmuszony pauzować za czwartą żółtą kartkę obejrzaną w tym sezonie, podczas sobotniego meczu z Sandecją, po zdobyciu gola ręką. Po meczu w Poznaniu tabela zostanie podzielona na grupy (Górnik już wcześniej zapewnił sobie miejsce oraz grę w grupie mistrzowskiej).

W obu tych meczach zagra za to świeżo upieczony reprezentant Polski – Rafał Kurzawa, który w minionej 29 kolejce pauzował również z powodu żółtych kartek. Rafał był bardzo chwalony przez wielu kibiców oraz ekspertów, szczególnie po meczu z Nigerią. Wszyscy w Zabrzu liczą, że jego podania będą zabójcze dla rywali w nadchodzących arcyważnych spotkaniach.

Nie jest tajemnicą, że w Zabrzu trenerzy wyznawają zasadę ,,Do młodzieży świat należy.”, więc miejmy nadzieję że sztab szkoleniowy ma już kilka wariantów na zastąpienie pauzujących oraz kontuzjowanych graczy podstawowej jedenastki zabrzańskiego Górnika.

Sezon wchodzi w decydującą fazę, a Górnik Zabrze pozostaje w grze o miejsce w tabeli premiujące do gry w eliminacjach do rozgrywek europejskich oraz o Puchar Polski, więc wszyscy wspieramy ,,Górników” i JADYMY DURCH !

REKLAMA

https://www.facebook.com/GRYFNOWELA/?ref=br_rs JEŚLI CHCESZ ODWIEDZIĆ NASZĄ STRONĘ NA FB KLIKNIJ TUTAJ

FRYZJER DAMSKO-MĘSKI

Zabrze ul.3-go Maja 49

tel.511 284 250