Foto: Ireneusz Homa

Autor: Ireneusz Homa

 

Niestety nie mam dobrych wiadomości dla mieszkańców oś. Wyzwolenia, jak i Zandki. W pierwszym przypadku prezydent Lewandowski na ostatniej sesji Rady Miasta potwierdził, że w najbliższym czasie nie przewiduje się inwestycji na osiedlu Wyzwolenia. Oznacza to, że dopiero zmiana władzy w mieście może poprawić los mieszkańców wspomnianego osiedla.

Dla mieszkańców Zandki wieści płynące z magistratu są jeszcze bardziej groźne. Zaplanowane inwestycje na Zandce to obiecana modernizacja termiczna budynków. Nie wiadomo jednak, jak to ma wyglądać. Podłączenie do sieci ciepłowniczej może okazać się bardzo kosztowne dla budżetów domowych, bo opłaty za ogrzewanie z sieci ciepłowniczej mogą wzrosnąć nawet dwukrotnie. Na pytanie zadane prezydentowi Lewandowskiemu czy miasto przewiduje dopłaty do ogrzewania dla mieszkańców i co się stanie z mieszkańcami niemogącymi regulować na bieżąco rachunków za ogrzewanie i zadłużających się z tego tytułu odpowiedź była jasna – będą eksmitowani do innych mieszkań socjalnych. Problem w tym, że mieszkań takich w Zabrzu brakuje.

Kolejnym kwiatkiem do kożucha było głosowanie nad zmianą prognozy finansowej miasta, a tak po ludzku: miasto chce sfinansować wydanie książki o mieście, która ukazałaby się na 100 rocznicę uzyskania przez Zabrze praw miejskich. Sęk w tym, że dokładnie nie wiadomo, ile to będzie kosztowało. Najniższa kwota, jaka padła podczas sesji to 560 tys. zł. Górna granica nie jest znana. Pani Prezydent w związku z tym zgłosiła projekt uchwały „In blanco”. Skuteczni to klepnęli, co jest precedensem w skali kraju, a może i świata. Otwarta linia kredytowa bez limitu na książkę o mieście? Jest chyba wiele innych potrzeb ważniejszych w mieście i można by za te pieniądze zrobić np. remont budynków lub drogi.