Autor: Łukasz Osikowicz

W meczu 11 kolejki Lotto Ekstraklasy Górnik zremisował z Lechem Poznań 2:2 (1:0). Gospodarze rozpoczęli spotkanie z dużym animuszem, kilkukrotnie zagrażając bramce strzeżonej przez Słowaka Putnocky’ego. W końcu Górnicy dopięli swego, 7 minuta gola strzela Hiszpan Jimenez, dla którego to pierwsza bramka w polskiej ekstraklasie. Podopieczni trenera Brosza mimo prowadzenia szukali drugiej bramki. Jednak na przeszkodzie stawała szczelna obrona Lecha. Bardzo aktywny w ataku był Igor Angulo, ale brakowało mu wsparcia. Goście byli niewidoczni, w ataku ograniczali się do niegroźnych strzałów sprzed pola karnego. Pod koniec pierwszych 45 minut Lech się trochę przebudził, rozgrzewając Tomasza Loskę.

Po przerwie goście wciąż atakowali z animuszem, ale skarcił ich Żurkowski. 2:0 dla Górnika. 5 minut później Pedro Tiba strzelił gola kontaktowego dla Lecha. Po tej bramce poznaniacy złapali wiatr w żagle. Na 12 minut przed końcem spotkania goście wyrównali stan meczu, gola strzelił Kostewycz. Obie drużyny bezskutecznie próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Biorąc pod uwagę, że Górnik prowadził 2:0, to zdobył dziś tylko jeden punkt.

Górnik : Loska – Wiśniewski (82′ Michalski), Suarez, Bochniewicz, Gryszkiewicz – Smuga (64′ Nowak), Ambrosiewicz, Żurkowski, Jimenez – Zapolnik (72′ Matuszek), Angulo (kpt). Żółte kartki : Smuga, Angulo.

fot. Łukasz Osikowcz