Fot: Pomnik Pstrowskiego / źródło: commons.wikimedia.org

Autor: Piotr Antczak

 

Pstrowski ma zniknąć do 31 marca — tak zadecydował wojewoda śląski, Jarosław Wieczorek. Władze miasta deklarują chęć jego obrony, tymczasem oficjalnie nic nie wiadomo na temat jakiegokolwiek projektu uchwały w tej sprawie. Przypomnijmy, że sesja Rady Miasta odbędzie się już 19 lutego. Być może 14 lutego, na komisji przedsesyjnej, gdzie obradować będzie również Komisja Kultury, coś na ten temat zostanie ustalone.

Cały czas mówi się tylko o propozycjach. – Chcielibyśmy wybrać jedną, którą zechce poprzeć jak największa grupa radnych. Na jednomyślność bym nie liczył. Niestety na razie trudno znaleźć termin, który odpowiadałby wszystkim — można przeczytać w dzisiejszym numerze Nowin Zabrzańskich wypowiedź przewodniczącego Rady Miasta, Mariana Czochary. Szkoda, że Rada zabrała się za rozwiązywanie problemu dopiero teraz i nawet „za pięć 12” są trudności z ustaleniem dogodnego terminu.

Odwiedź naszą stronę internetową: biurorachunkowezabrze.pl i sprawdź naszą ofertę. Kliknij tutaj!

 

Propozycje, jak już pisaliśmy, są dwie; pierwsza dotyczy wpisania Pstrowskiego na listę eksponatów pobliskiego Muzeum Górnictwa Węglowego; natomiast druga polega na zmianie oficjalnej nazwy pomnika, by nie kultywować postaci Pstrowskiego, a poświęcić go pamięci trudu górniczego — taki zresztą pomysł bardzo często podsuwają sami mieszkańcy.

Jak zaznaczył Marian Czochara, w Radzie o jednomyślność może być bardzo trudno. Na przykład radni PiS są w stanie zaakceptować tylko drugą opcję, a zatem zmianę nazwy. Problem w tym, że takie rozwiązanie wcale nie musi być zgodne z prawem — jak przekazała Głosowi Zabrza Alina Kucharzewska, rzecznik wojewody śląskiego: (…) ustawa przewiduje bowiem likwidowanie pozostawionych w publicznych miejscach pomników gloryfikujących ustrój totalitarny, a nie tylko ich przemianowanie. Żaden przepis ustawy nie stanowi wprost takiego wyjątku (Głos Zabrza 1.02.18, Nr 5). Ustawa natomiast zezwala na zachowanie pomników, które są eksponatami muzealnymi, a mówi o tym wprost art. 5. ustawy, który brzmi:

Pomniki nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm, lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować.

Przepisu nie stosuje się do pomników:

1) niewystawionych na widok publiczny;
2) znajdujących się na terenie cmentarzy albo innych miejsc spoczynku;
3) wystawionych na widok publiczny w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej, naukowej lub o podobnym charakterze, w celu innym niż propagowanie ustroju totalitarnego;
4) wpisanych – samodzielnie albo jako część większej całości – do rejestru zabytków.

Dariusz Walerjański (Skuteczni dla Zabrza), przewodniczący Komisji Kultury Rady Miasta, który początkowo proponował wpisanie pomnika na listę muzealiów MGW, na łamach Głosu Zabrza wypowiedział się sugerując, że zmiana nazwy będzie opcją przeważającą: W tej chwili wydaje się, że właśnie ów pomysł jest najpoważniej rozpatrywany. Bardzo możliwe, że już podczas lutowej sesji Rady Miasta będziemy formalnie podejmować decyzję w tej sprawie. Podjąłem się nawet zaproponowania kilku różnych wersji treści napisu, który miałby zwieńczyć monument (Głos Zabrza 1.02.18, Nr 5).

Dlaczego to rozwiązanie jest rozpatrywane? Czemu ryzykować rozwiązanie niepewne, a nie skorzystać z jasnych zapisów ustawy? Artykuł mówi wprost – pomniki nie mogą upamiętniać osób (…), czyli również wpisanego na listę IPN Pstrowskiego. Zmiana nazwy — w naszej opinii — tutaj nie pomoże, ponieważ na cokole stoi Pstrowski, a nie nieznany i strudzony górnik. Jeśli takie rozwiązanie zostanie przyjęte, rozstrzygająca w tej kwestii będzie zapewne opinia Instytutu Pamięci Narodowej. Czy możliwy jest zatem taki scenariusz, że radni uchwalą zmianę oficjalnej nazwy, a IPN to zakwestionuje?

Cała sprawa jest dość dziwna, a dziwi przede wszystkim opieszałość zabrzańskich decydentów, zwłaszcza, że świadomość problemu władze miasta mają, a przynajmniej powinny mieć od momentu wejścia w życie ustawy i opublikowania listy IPN, na której znalazł się Pstrowski.

14 lutego o godz. 16:00 w budynku Urzędu Miejskiego przy ul. Religii 1 odbędzie się komisja przedsesyjna, na której być może zostanie ustalone coś, co ostatecznie rozstrzygnie sprawę Wincentego Pstrowskiego. Komisja jest otwarta, a zatem może przyjść na nią każdy mieszkaniec Zabrza, któremu los pomnika nie jest obojętny.

 

Źródła: Nowiny Zabrzańskie, Głos Zabrza i Rudy Śl., Ustawa o zakazie propagowania komunizmu…