W Zabrzu zmiany prezydenta nie będzie, ale skromne zwycięstwo Małgorzaty Mańki-Szulik nad Agnieszką Rupniewską dało wyraźny sygnał. Urzędująca prezydent otrzymała od zabrzan po raz kolejny mandat zaufania, jednak nie jest on już tak duży, jak 4 lata temu i powinien skłonić do rzetelnej analizy oraz wyciągnięcia równie rzetelnych wniosków.

Przypomnijmy, w 2014 roku Małgorzata Mańka-Szulik wygrała zdecydowanie i to w pierwszej turze, osiągając poparcie na poziomie 64%. Wczorajsze 51,5% oraz zaskakująco niskie 32% z I tury pokazują wyraźny spadek poparcia wśród mieszkańców Zabrza. Tak wielka zmiana poparcia musi mieć swoją przyczynę.

 

Co mówią liczby?

Małgorzata Mańka-Szulik (23 851 głosów – 51,59%) wygrała w większości z 90. komisji, osiągając szczególnie dobre wyniki w okręgach I i III, a więc w dzielnicach poza centrum Zabrza. Agnieszka Rupniewska (22 381 głosów – 48.41%) wygrywała w okręgach II i IV, a więc w centrum i na dużych osiedlach przy centrum. Różnica wyniosła 1 470 głosów. Frekwencja (35,85%) była niższa o ponad 5 punktów procentowych niż w I turze (41%).

Wyniki, szczególnie te z I tury, pokazują, że powiększył się odsetek zabrzan, których oczekiwania względem władz nie są zaspokajane. Dobre rezultaty dwóch alternatyw (Rupniewska, Żbikowski) świadczą o tym najlepiej. Wyniki Rupniewskiej w centrum mogą skłaniać do wniosku, że młodszy i liberalny elektorat mocno pragnął zmiany, natomiast stanął mu na drodze zmobilizowany i wierny elektorat urzędującej prezydent, który tej zmiany równie mocno nie chciał. Liczby mówią jednak wiele i niech będą drogowskazem na najbliższe 5 lat.

 

Redakcja Info Zabrze pragnie serdecznie pogratulować kolejnej reelekcji Pani Małgorzacie Mańce-Szulik oraz życzy owocnej pracy na rzecz Zabrza.