Foto: Piotr Antczak

Jak podaje Głos Zabrza i Rudy Śl. prezes Górnika Zabrze Bartosz S. otrzymał niedawno pierwszy wyrok — nakazowy za jazdę samochodem bez uprawnień i spowodowanie kolizji drogowej.

W styczniu tego roku prezes Bartosz S. doprowadził do uszkodzenia dwóch prawidłowo zaparkowanych nieopodal stadionu samochodów. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że samochód prowadził bez prawa jazdy, które odebrano mu wiele lat temu za przekroczenie liczby punktów karnych. W związku z tym wydarzeniem zabrzańska prokuratura skierowała do sądu karnego akt oskarżenia, zarzucając prezesowi popełnienie przestępstwa prowadzenia pojazdu, pomimo odebranych uprawnień.

Zobacz jak bawiło się Zabrze podczas najlepszej majowej imprezy:

 

W tej sprawie zapadł już pierwszy wyrok wymierzający karę grzywny w wysokości 1000 zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów przez okres jednego roku. Mimo iż kara jest bardzo łagodna (za to przestępstwo grozi nawet 2 lata więzienia) prezes zabrzan odwołał się od wyroku. Decyzja ta z jednej strony jest zaskakująca, bo kara tysiąca złotych i roczny zakaz prowadzenia pojazdów to absolutne minimum w takich przypadkach, a zdaniem prokuratury — jak podaje Głos — sprawa jest ewidentna i nie ma żadnych wątpliwości co do winy. Z drugiej strony każdy, nawet tak „banalny” wyrok karny oznacza dla Bartosza S. obligatoryjne pożegnanie się z funkcją prezesa w jakiejkolwiek spółce. Nie wiadomo czy jest to po prostu gra na czas, czy może prezes naszego klubu liczy na uniewinnienie.

Jakie stanowisko wobec tej sytuacji przyjęły władze miejskie i rada nadzorcza klubu, o tym można przeczytać w ostatnim numerze Głosu Zabrza i Rudy Śl.

 

Źródło: Głos Zabrza i Rudy Śl.