Dziś wyjątkowo publikujemy list kibica oburzonego po meczu Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław.

 

Zabrze, 16.09.2017 r.

Prezes Zarządu
Górnik Zabrze S.S.A
mgr Bartosz Sarnowski

Szanowny Panie Prezesie,
zdecydowałem się napisać do Pana po dzisiejszym meczu Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław. To kolejny mecz, w którym Górnik został okradziony z punktów przez arbitra ze stolicy!

Nie będę przytaczał poszczególnych meczy, ilości karnych podyktowanych w tym sezonie przez warszawskich sędziów…, straconych przez to punktów, każdy komu leży na sercu dobro Górnika ma je w pamięci….
Dlaczego do Pana piszę? Oczekuje konkretnej reakcji klubu na tą sytuację. Jeżeli z Pana gabinetu do siedziby PZPN-u nie będzie wysłanego konkretnego sygnału oburzenia i sprzeciwu na zaistniałą sytuację to podobne mecze będą zdarzały się coraz częściej.

Stoi Pan na czele klubu z tradycjami, klubu legendy i historii w jednym, mającego najlepszych kibiców w kraju. Wiem, że nie ma Pan oczywiście wpływu na to, że gwiżdżą nam Panowie z Warszawy, ale zarząd klubu musi reagować kiedy jesteśmy okradani, kiedy zamiast kary dla arbitra za złe sędziowanie nasz sztab szkoleniowy nie może zasiadać na ławce w czasie następnych meczy a sędzia Raczkowski w „nagrodę” sędziuje na arenie międzynarodowej….

Dzisiejsze sędziowanie było dramatyczne… system VAR po 2-3 minutach dla Śląska??? Ręka Suareza była, ALE ZA KILKA MINUT W PODOBNEJ SYTUACJI kiedy BYŁA RĘKA ZAWODNIKA ŚLĄSKĄ, TO NIE BYŁO VARU DLA GÓRNIKA!!! Nieodgwizdanie faulu na Kurzawie w 87 minucie, arbiter stoi metr obok zawodników. Sytuacja z 89 przed polem karnym….


Jako kibic z 37-letnim stażem mam prawo oczekiwać, że Prezes mojego klubu wyrazi oficjalny protest i zaniepokojenie zaistniała sytuacją….straconych punktów nikt nam już nie zwróci…ale do podobnych sytuacji nie może dochodzić w przyszłości , sędziowanie „przeciw Górnikowi” nie może się powtarzać….Okrzyki oburzonych kibiców z trybun nie wystarczą, z resztą „warszawscy Panowie w czerni” już się do nich przyzwyczaili i nie robią one na nich dużego wrażenia. Żal mi także naszych piłkarzy, którzy ambitnie walczą o każdy metr murawy, mimo młodego wieku zawstydzają „ligowych wyjadaczy”, oni też muszą czuć poparcie władz klubu w opisanej sytuacji. Oczywiście idealna (choć nierealna) byłaby sytuacja gdyby już nigdy w meczu Górnika nie sędziował arbiter z Warszawy. Natomiast reakcja klubu musi być! Konkretna i dosadna. Inaczej nasze rozgrywki ligowe dalej będą bezbarwne, „podyktowane” pod wiadome klubu, które odpadną w fazie eliminacji europejskich pucharów. Obecny Górnik ma szansę stworzyć nową jakość w polskiej piłce klubowej, ale trenerzy, zawodnicy i my kibice musimy widzieć i czuć, że NASZ prezes w sposób odpowiedni do swojego stanowiska walczy o NASZ KLUB tak samo jak „chłopcy trenera Brosza” „gryzą trawę” i jak MY KIBICE dopingujemy legendę polskiej piłki nożnej. Wierzę w odpowiednią reakcję ze strony Pana Prezesa…


P.S.

List zostanie wysłany dziś mailem na adres gornikzabrze@gornikzabrze.pl, zostanie wysłany także w poniedziałek pocztą na adres klubu. Natomiast w dniu dzisiejszym zostanie opublikowany na portalu społecznościowym Facebook.

Ze sportowym pozdrowieniem

Marcin Kłak

Jesteśmy ciekawi czy list spotka się z odzewem…