Autor: Łukasz Osikowicz

W rewanżowym meczu II rundy eliminacyjnej Ligi Europy Górnik Zabrze przegrał 1:4 na wyjeździe ze słowackim AS Trencin. W ostatecznym rozrachunku awansowali Słowacy, na których w kolejnej rundzie czeka słynny holenderski Feyenoord Rotterdam.

Podopieczni Marcina Brosza wyglądali od początku spotkania na dobrze zmobilizowanych. Już w 6 minucie po akcji Igora Angulo, strzał oddał Szymon Żurkowski. Zawodnicy gospodarzy też starali się atakować, ale większość ich akcji kończyła się spalonymi. W 11 minucie sytuacja zabrzan mocno się skomplikowała po straconej bramce – strzelcem Anglik James Lawrence. Z upływem czasu piłkarze Trencina zaczęli się rozkręcać, co zaowocowało drugim golem autorstwa Bośniaka Ćatakovića. Od 20 minuty sytuacja Górnika wyglądała już bardzo źle. Aby myśleć o awansie do kolejnej rundy, musieli strzelić 3 gole. Słowacy wyglądali na coraz pewniejszych, a z Górników uciekała z minuty na minutę wiara w końcowy sukces. Do końca pierwszej części meczu zabrzanie wyglądali jak bokser po dwóch nokdaunach.

Od początku drugiej połowy piłkarze Górnika zaczęli grać z zaangażowaniem i dużą ambicją. Jednak po kwadransie Trencin wyszedł na trzybramkowe prowadzenie po golu Nigeryjczyka Azango. Sytuacja Górnika stała się jeszcze gorsza. Nawet bramka Smugi zdobyta 60 sekund później zbytnio nie poprawiła sytuacji. Kwadrans później, tylko dzięki świetnej interwencji Tomasza Loski, Górnik nie stracił czwartego gola. W 84 minucie najpierw kolejną świetną interwencją popisał się Loska, a po chwili Suarez wybił piłkę z linii bramkowej. Najwyraźniej zabrzanie myślami byli już w szatni. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Bośniak Ćatakovic technicznym uderzeniem dobił Górnika, strzelając swoją drugą bramkę, a czwartą dla Trencina.

Skład Górnika :
Loska – Wolniewicz, Wiśniewski, Suarez, Gryszkiewicz – Liszka (46’ Smuga), Matuszek (kpt), Żurkowski, Urynowicz (46’ Nowak) – Jimenez (73’ Ryczkowski), Angulo
żółte kartki : Matuszek (51’)