W meczu 21 kolejki piłkarskiej Ekstraklasy Górnik pokonał na własnym stadionie Wisłę Kraków 2:0. Po tym zwycięstwie zabrzanie wydostali się ze strefy spadkowej.

To spotkanie było wielką niewiadomą z kilku powodów. Kibicom piłki w naszym kraju nieobce były problemy krakowskiego klubu, trudności natury finansowo-właścicielskiej. Wisła była bliska utraty licencji na grę w ekstraklasie. Ostatecznie podjęto się skutecznej próby ratowania Białej Gwiazdy. Sporym magnesem był powrót Jakuba Błaszczykowskiego do polskiej ekstraklasy po prawie 12 latach. Od strony zabrzan, spore zainteresowanie wywołały zimowe wzmocnienia Górnika. Od pierwszej minuty zagrało czterech z nich, dwaj pozostali wylądowali na ławce rezerwowych.

Obie drużyny zaczęły mecz ze spokojem. W 11 minucie zabrzanie wyprowadzili kontratak, który skutecznym strzałem głową wykończył Mateusz Matras, debiutant w barwach Górnika. Po objęciu prowadzenia gospodarze spuścili z tonu. Spotkanie toczyło się głównie w środkowej strefie boiska. Końcówka pierwszej połowy przebiegła pod dyktando gospodarzy. W 37 minucie po rzucie rożnym swojego drugiego gola w dzisiejszym meczu zdobył Matras. W ciągu kolejnych trzech minut Górnicy mogli powiększyć swoją przewagę. Najpierw strzał Żurkowskiego sprzed pola karnego był minimalnie niecelny. Chwilę później Angulo i Gvilia też niewiele się pomylili. Na przerwę podopieczni trenera Brosza zeszli do szatni z zasłużoną dwubramkową zaliczką.

W drugiej połowie Angulo mógł zostać bohaterem. Niestety zmarnował dwie wyśmienite okazje. Najpierw w ostatniej chwili Sadlok wślizgiem zatrzymał Hiszpana, później po precyzyjnym zagraniu Wolsztyńskiego Angulo posłał piłkę w trybuny. Piłkarze Wisły byli bezradni. Jeżeli podopieczni trenera Stolarczyka nie poprawią szybko swojej gry, to ich ligowy byt może być zagrożony. Kibice Białej Gwiazdy liczyli na duet swoich doświadczonych skrzydłowych, ale Błaszczykowski i Peszko byli zupełnie niewidoczni. To delikatna ocena ich postawy na boisku wczorajszego wieczoru.

Za cztery dni, w następnej kolejce Górnik zmierzy się w Szczecinie z Pogonią.

Skład : Chudy – Arnarson (90′ Suarez), Wiśniewski, Bochniewicz, Koj – Wolsztyński (70′ Mystakidis), Żurkowski, Matras (82′ Matuszek), Gvilia, Jimenez – Angulo

żółte kartki: Arnarson i Bochniewicz

widzów: 14689

 

Autor i zdjecia: Łukasz Osikowicz