Autor: Piotr Antczak

 

Fala jest! I to wysoka! W Zabrzu kibice zaczynają poważnie myśleć o tytule, no bo jak tu o tym nie myśleć skoro drużyna radzi sobie tak świetnie. Na domiar dobrego głód piłki w Zabrzu jest już chyba większy niż za starych dobrych czasów lat 80-tych (pamiętam mecze, gdy jako dziesięciolatek wbiegałem na murawę po zdobytym mistrzostwie – łza się w oku kręci).

Komplet widzów to dziś norma – nie pamiętam takiego sezonu. Na mecz z Lechem, który dopiero za trzy tygodnie biletów pewnie nie będzie po weekendzie. Jeśli Górnik wykorzysta szansę na zachowanie fotela lidera i wywiezie punkt lub trzy z Lubina, to najwybredniejszy kibic kliknie w „kupuję bilet”, a fala będzie trwać. Najprawdopodobniej padnie kolejny rekord frekwencji, gdyż kibice Lecha na mecz nie przyjadą, a to oznacza, że dodatkowe sektory będą do dyspozycji kibiców z Zabrza. Czy rozumiecie, co się w Zabrzu dzieje?

Jest dobrze, piłkarze grają dla kibiców, a kibice przychodzą dla drużyny. Sukces sportowy przekłada się również na wyniki finansowe, bo wpływy z biletów są wyższe niż zakładane w budżecie. Reklamodawcy biją się o miejsca na stadionie, a przed telewizorami, gdy gra Górnik, siada coraz więcej widzów. To ogromny potencjał, także dla biznesu.

Pomijając wszystkie aspekty pozasportowe Górnik ma swoje „5 minut” i trzeba realnie pomyśleć o poważnych sprawach. Poważną sprawą jest dziś pozyskanie sponsora strategicznego, a także zatrzymanie w Zabrzu takich perełek jak: Kurzawa, Angulo, Kądzior, Wieteska, Loska czy bracia Wolsztyńscy. Nie jest tajemnicą, że niektórym z tych graczy niebawem kończą się kontrakty. Nie oszukujmy się, piłka dziś to przede wszystkim ogromne pieniądze, a zawodnicy tacy jak Kurzawa czy Kądzior to najwyższa półka, bo to zawodnicy perspektywiczni – o tę półkę TRZEBA DBAĆ! Miło za pewne Rafałowi, że gra dla takiej publiczności, ale musimy wiedzieć, że inne kluby też go widzą i będą kusić lukratywnymi kontraktami. To nie są zawodnicy klasy A, którzy grają za kiełbaskę i piwo! To młodzi specjaliści najwyższej klasy, którzy znają swoją wartość i chcą być również docenieni jak pracownik przez szefa – finansowo! I tu zaczyna się rola zarządu z prezesem Sarnowskim na czele.

Nadszedł czas na poważne pytania poważnego kibica. Część kibiców nie zdaje sobie sprawy jak to wszystko wygląda, bo widzi mecz i strzelających bramki zawodników – myśli, że będzie tak już zawsze. Poważny kibic wie, że ważne sprawy to dziś rozmowy przede wszystkim o pieniądzach. Zadaliśmy te pytania, bo one interesują poważnych kibiców.

Górnik jest dla nas ważny, więc pytamy:

1. Jakie działania są prowadzone w celu pozyskania strategicznego sponsora?
2. Jakie działania są prowadzane w celu zatrzymania w Zabrzu kluczowych zawodników, którym kończą się niebawem kontrakty?

Pytania te zostały wysłane do rzecznika prasowego klubu. Jak tylko otrzymamy odpowiedź, podzielimy się tą ważną informacją.