Foto: commons.wikimedia.org

Autor tekstu: Szymon Kaczyński

Te słowa powtarzane jak mantra przez kibiców Górnika raz za razem pokazują, że włodarze miasta muszą się brać do roboty. Zabrzański obiekt bez wątpienia ma wielki potencjał, a kibice wiele razy udowadniali, że są w stanie zapełnić stadion do ostatniego miejsca. O dokończeniu budowy mówi się raz głośniej, raz ciszej, ale żadne sprecyzowane działania nie zostały podjęte. Dzisiaj wytłumaczę Wam dlaczego na ostatnią trybunę przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Kasa.. Kasa.. Kasa… Jak w każdej innej inwestycji, wszystko zaczyna się od pieniędzy, a w Zabrzu ich po prostu…. brak. Zaciągnięty niedawno kredyt konsolidacyjny, pokazuje że sytuacja naszego miasta nie wygląda ciekawie. Nieoficjalnie mówi się o kwocie 330 milionów złotych. Dodatkowe 60 milionów (na tyle szacuje się koszty związane z budową nowej trybuny) mogą okazać się gwoździem do trumny. A może tylko do kolejnych wyborów? Górnik to nie tylko klub sportowy, to także bardzo silna karta przetargowa władz miasta w relacji z mieszkańcami. W Zabrzu od bardzo dawna tradycje piłkarskie są bardzo głęboko zakorzenione, większość mieszkańców nie wyobraża sobie weekendu bez wizyty na obiekcie przy Roosevelta 81. I właśnie to może zostać wykorzystane. Zakontraktowanie nowego, zawodnika czy organizacja imprezy dla kibiców potrafią wywindować sondaże bardzo wysoko. Ostatnio słychać coraz więcej negatywnych głosów, na temat zadłużenia miasta, a to z pewnością nie podnosi poparcia dla rządzących. I myślę, że właśnie przed wyborami, o ukończeniu stadionu zrobi się bardzo głośno. Bądźmy szczerzy, kto z nas nie marzy, aby czwarta trybuna w końcu powstała? Kto nie chciałby się poszczycić, że jeden z najpiękniejszych stadionów w Polsce jest właśnie w Zabrzu? Prawdą jest, że każdy z nas chce jak najlepiej dla Górnika, ale grunt to odróżnić szczere działania od tych, które mają na celu tylko nas zmanipulować. A co z przyszłością? Nie od dzisiaj wiadomo, że Górnik Zabrze jest bardzo mocno wspierany przez miasto. Niejednokrotnie klub otrzymywał ogromne transze gotówkowe w momentach, w których jego byt wisiał na włosku. Jesteśmy teraz w wymarzonej sytuacji, drużyna walczy o puchary, mamy młodych, perspektywicznych zawodników, na których można zarabiać (o tym będzie osobny artykuł), ale powiedzmy to otwarcie. Tak nie będzie zawsze!!!! Przyjmijmy, że miasto wykłada 60 milionów na budowę czwartej trybuny, dług się powiększa, drużyna gra kolejny sezon w okolicach 10-12 miejsca. I co wtedy?!! Już mówię!! Na meczach pojawi się 10 tysięcy ludzi. W tym momencie zaczniemy wymagać wzmocnień. Ale co jeśli dojdziemy do ściany? Jeżeli ktoś powie dość? Jeżeli władze Zabrza zmienią się na mniej przyjazne klubowi? Dochodzą mnie słuchy, że przedstawiciele obecnej władzy nie chcą kandydować w kolejnych wyborach, ponieważ nie są w stanie zapanować nad ciągle rosnącym zadłużeniem. Jestem zdania, że klub powinien sam na siebie zarabiać. Czy nie lepiej zwydatkować te 60 milionów na stworzenie bazy szkoleniowej, zaopatrzonej w najnowocześniejsze systemy, dopracować system szkolenia młodzieży, stworzyć możliwości? Zbudujmy porządne fundamenty, a jestem pewien, że za 10 lat, klub sam będzie w stanie sfinansować tę trybunę. Co więcej, będzie w stanie osiągać dużo lepsze wyniki, tylko… I tu jest problem. Kto jest gotów czekać 10 lat? Cierpliwość, to klucz do sukcesu w każdej dziedzinie życia. A nam najzwyczajniej w świecie jej brakuje. Chcesz stadionu? Zacznij od siebie!! Co każdy z nas może zrobić, aby stadion został dokończymy? Odpowiedź jest bardzo prosta. Ja, Ty, My wszyscy musimy chodzić na mecze. I nie ma znaczenia czy gramy z Legią, Lechem czy Sandecją. Mecz to mecz, a klub należy wspierać zawsze i wszędzie. Musimy pokazać, że inwestycja w budowę czwartej trybuny będzie opłacalna. Bo po co zwiększać ilość miejsc, skoro obecna wystarcza w zupełności? Po co wydawać 60 milionów złotych tylko i wyłącznie ze względów wizualnych? Postaw się po drugiej stronie i zrozum, że stadion musi na siebie ZARABIAĆ!! Jeżeli pokażemy, że możemy zapełnić stadion w każdym meczu, to gwarantuję, że budowa ruszy, z jednego prostego względu. Stanie się to opłacalne. Tak jak płacimy za wizytę w restauracji, u fryzjera czy dentysty, tak płacimy za produkt jakim jest widowisko sportowe . I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego. Każdy chce zarabiać, każdy chce wypracować zysk. Nie ma już miejsca na charytatywne działania, szczególnie jeżeli mówimy o tak dużej kwocie. Więc, jeżeli zależy Ci na jak najszybszym dokończeniu budowy stadionu w Zabrzu, daj władzom powody, że warto to zrobić. Pokaż, udowodnij, zacznij chodzić na wszystkie mecze, zabierz znajomych, a prędzej czy później razem dopniemy swego!!!

REKLAMA

https://www.facebook.com/GRYFNOWELA/?ref=br_rs JEŚLI CHCESZ ODWIEDZIĆ NASZĄ STRONĘ NA FB KLIKNIJ TUTAJ