Dokładnie dzisiaj 8 sierpnia mijają dwa lata od zaginięcia Bruna Muschalika.

Indie miały być podróżą marzeń 24 letniego mieszkańca Zabrza. Po ukończeniu trudnych i wyczerpujących studiów,  przed rozpoczęciem wymarzonej pracy, podróż w dalekie, dzikie i nieznane na pewno jest czymś o czym marzy każdy z nas. Nie każdy jednak znajduje  w sobie odwagę by to marzenie urzeczywistnić.

Pomysł na pierwszy rzut oka może wydawać się trochę szalony, jednak Indie mimo wszystko są bardzo często obieranym kierunkiem wśród backpackerów.  Poza przelotem, koszty podróżowania po Indiach są bardzo niskie. Transport, baza noclegowa  czy też wyżywienie. Ich ceny są kilkakrotnie niższe niż w krajach europejskich. Nie jest to jednak główny powód, dla którego tak wiele osób decyduje się na wyprawę do Indii. Indie są miejscem magicznym. Miejscem bardzo uduchowionym. Miejscem , w którym można znaleźć ukojenie nie tylko dla ciała, ale przede wszystkim dla ducha. Między innymi z tych powodów kierunek obrany przez Bruna nie jest dla mnie niczym dziwnym, mogę powiedzieć nawet, że doskonale go rozumiem.

Indie są tak ogromnym i różnorodnym krajem, że nawet pobieżne zwiedzanie w czasie dwóch czy trzech tygodni jest po prostu niemożliwe. Dlatego podróżnicy obierają konkretny region by bardziej zgłębić jego kulturę i poznać krajobraz.

Bruno postawił na Indie północne. Był to świetny wybór, kto z nas nie chciałby napić się indyjskiej herbaty w malowniczej wiosce spoglądając na majestatyczne Himalaje.

Kiedy nadszedł dzień 8 sierpnia 2015 roku Bruno był w Manali. Jest to bardzo popularna stacja górska zarówno wśród hindusów jak i zagranicznych turystów. Widoki zapierają dech w piersiach, jest tu czysto i zielono. Krajobraz jest całkowicie odmienny od tego, jaki zastajemy po wylądowaniu na lotnisku w New Delhi.

Wspomnianego 8 sierpnia rano Bruno zameldował rodzinie poprzez portal społecznościowy, że oddaje rzeczy do pralni i udaje się autobusem do położonej nieopodal wioski Manikaran.

Malownicza wioska jest bardzo popularnym, a wręcz obowiązkowym punktem dla wszystkich odwiedzających Dolinę Parvati.

Był to ostatni dzień, w którym widziano Bruna. Ostatni dzień, w którym Bruno wysłał wiadomość do domu.

Bruno nie zjawił się na lotnisku 23 sierpnia 2015 roku. Od tej chwili trwają wyczerpujące i kosztowne poszukiwania, których koordynatorem jest ojciec Bruna. Znany polski artysta i fotografik Piotr Muschalik.

Każdy kto jest rodzicem, boi się takiej sytuacji i prosi los żeby go to nigdy  nie dotknęło. Nie przypuszczałem, że spotka nas trauma  rodziców poszukujących swojego dziecka. Niestety tak się stało.

Wszystko układało się przez te lata, tak szczęśliwie. Byłem dumny z Bruna, że właśnie  skończył studia, i we wrześniu 2015 r. kończąc Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach, miał zacząć swoje samodzielne życie.

 Los jednak chciał inaczej. Jego  wakacje po skończonych studiach i jego decyzja, że odwiedzi właśnie Indie, zaważyła na wszystkim.

Odkąd zaginął byłem w Indiach może już 8 razy, nawet tego nie liczę, bo skupiam się na tym, co jeszcze można zrobić. Całą akcją poszukiwawczą, która trwa już dwa lata, ma swoją dokumentację na stronie Poszukiwany BRUNO Muschalik LOST . (Tam można prześledzić  cały przebieg poszukiwań).

Nigdy wcześniej nie byłem w Indiach. Z perspektywy mojej, jak i osób, które  uczestniczą  od początku w poszukiwaniach, jest to kraj, który rządzi się swoimi prawami i obyczajami. Wszystko tam jest inne i wymaga przestawienia swojego dotychczasowego „porządku rzeczy”. Całe te dwa lata, były ciągłą peregrynacją, z jednego miejsca na drugie, z jednego spotkania na następne, w drodze za domniemanymi śladami Bruna

Wynajmowaliśmy grupy poszukiwawcze, detektywów, miejscowych przewodników i prawników. Przez ten czas pomagało nam wielu Hindusów. Niektórzy z nich, pomagają nam z całego serca do teraz.  Mimo tych wszystkich działań, dobrej woli i zaangażowania tak wielu osób, nie udało się odtworzyć losów Bruna po dniu, kiedy wysłał nam ostatnią wiadomość . Obecnie, po długiej batalii , wywalczyłem w Sądzie Najwyższym stanu Himalaya Pradesh, konkretną pomoc od strony indyjskich władz. Nie mogę, ze względu na dobro poszukiwań, pisać o szczegółach, ale bardzo liczymy na zwrot akcji.

Te wszystkie działania nie byłyby możliwe, gdyby nie grupa moich przyjaciół, która pomaga nam od początku zaginięcia Bruna . Przyjaciele artyści, oddają  swoje obrazy, grafiki i fotografie na internetowe aukcje poświęcone zbieraniu funduszy na poszukiwania.  Ludzie chcący pomóc, kupują te dzieła i wpłacają na konto fundacji „Razem” .  Także wiele obcych osób, przejętych tą sytuacją, wpłaca na konto tej fundacji, aby po prostu pomóc.

 Bez tego wsparcia, już dawno wyczerpałyby się środki na poszukiwania. Dzięki nim, możemy jeszcze planować następne  kroki. Świadomość, że żyję w społeczeństwie, które jest tak empatyczne i tak skore do pomocy,  jest dla mnie bardzo budująca. Koszty całej dotychczasowej akcji poszukiwawczej, to już ponad 250 tyś zł. Z tego, około 160 tys. to pomoc jaką otrzymaliśmy od darczyńców. To mówi samo za siebie.

Doliczając do tego setki godzin poświęconych przez przyjaciół na codzienną mozolną pracę związaną z korespondencją, tłumaczeniem na angielski, zdobywaniem informacji, prowadzeniem strony na Facebooku o Brunie i wszelkiej pracy organizacyjnej – to wszystko sprawia, że nie czujemy się opuszczeni w tym nieszczęściu. A co najważniejsze, ta pomoc nie pozwala nam się załamywać. Dlatego nasza nadzieja, ze Bruno gdzieś tam żyje jest ciągle żywa. Wszystkim bardzo dziękuję.” – opowiada nam ojciec Bruna, Piotr Muschalik.

Jeżeli i Wy drodzy czytelnicy chcielibyście dołożyć swoją cegiełkę i pomóc  w poszukiwaniach Bruna Muschalika to Fundacja Forum „Razem” udostępniła swoje konto na wpłaty. Osoby zainteresowane mogą dokonać wpłat z dopiskiem: HELP FIND BRUNO. Dane do przelewu:                                                      

Forum „RAZEM” KRS: 0000163232

Brodzińskiego 4, 41-800 Zabrze

Nr rachunku: 28 1050 1588 1000 0022 7716 2190

O aukcjach charytatywnych i wszystkich wiadomościach związanych ze sprawą przeczytają Państwo na profilu https://www.facebook.com/brunomuschalik91

Każdą osobę, która może posiadać jakieś informacje na temat Bruna prosi się kontakt przez mail: missingbruno2015@gmail.com